Dwie kobiety, dwa miejsca i jeden wspólny mianownik autentyczność

Nie wszystko zaczyna się od planu. Czasem wystarczy decyzja, by żyć i pracować po swojemu – bliżej natury i tego, co naprawdę ważne. W powiecie radomszczańskim są miejsca, gdzie codzienność wyznacza rytm przyrody, a efekty przychodzą z czasem, dzięki cierpliwości i pracy. Historie Anety Makarewicz i Ewy Kluzy pokazują, że właśnie w takiej prostocie i konsekwencji kryje się prawdziwa wartość.

Życie w rytmie natury

Są historie, które zaczynają się od porannej rosy na ziołach, od zapachu świeżego mleka i od decyzji, żeby żyć po swojemu. Tak rodzą się lokalne marki tworzone przez kobiety – blisko ziemi, blisko ludzi, blisko tego, co prawdziwe.

Aneta Makarewicz i Ewa Kluza udowadniają, że małe miejsca mogą mieć wielkie znaczenie. Jeśli stoi za nimi konsekwencja, serce i codzienna, uparta praca. To nie są opowieści o produktach. To opowieści o drodze – spokojnej, cierpliwej, zbudowanej na pracowitości i ambicji, która nie krzyczy. W rytmie, którego nie da się przyspieszyć. Dla tych, którzy chcą wiedzieć, co tak naprawdę trafia na ich stół.

Na Ranczu Makarewicz dzień zaczyna się przed świtem i kończy długo po zmroku. Zioła i warzywa rosną tu naturalnie, bez chemii, według kalendarza, który pisze przyroda. W sezonie tunele foliowe pękają od kolorów: maliny, pomidory, bazylia, tymianek, mięta. Zapach jest tak intensywny, że zostaje na ubraniu.

Ranczo Makarewicz: Esencja lata w Twoim domu!

Z tego, co wyrasta spod rąk Anety, powstają domowe specjały przesycone latem. Herbaty ziołowe, konfitury, soki, octy – proste składy, pełne smaku. Wszystko ręcznie, w przydomowej pracowni.

Tu nie liczy się ilość. Liczy się wiedza: co robisz i dla kogo. Dlatego ludzie wracają. Nie po nowość. Po pewność. Po smak, który znają i któremu ufają.

‍

Budowanie wspólnoty i bliskości

Za Ranczem stoi Aneta, ale nigdy nie sama. To partnerstwo z mężem, wspólny rytm i podział obowiązków. Od nasiona do produktu – wszystko przechodzi przez ich ręce. Do tego dochodzą relacje. Działalność w Stowarzyszeniu „Wiejskie Echa” przypomina, że takie miejsca nie są obok społeczności. One są jej kręgosłupem. Na Ranczu zwierzęta są częścią krajobrazu. Owce, kozy, kury przypominają o prostocie i bliskości natury.

Dla gości to rzadka okazja: zatrzymać się. Posłuchać ciszy. Przypomnieć sobie, jak wygląda codzienność, która w miastach już zniknęła.

Zobacz te miejsca

Wiklinowy kosz na trawie, w którym stoi butelka z napisem „Syrop z mięty”, szklany dzbanek wody ze świeżą miętą i cytryną oraz całe i przekrojone cytryny. W tle rozmyte, zielone krzewy
Dobryszyce

Aneta i Paweł Makarewicz-Ranczo Makarewicz

Producenci żywności

Dobryszyce

Aneta i Paweł Makarewicz-Ranczo Makarewicz

Producenci żywności

Różne owoce jagodowe ułożone w przezroczystych, plastikowych pojemnikach na metalowej półce. Widoczne są maliny, jeżyny, borówki oraz czerwone porzeczki, otoczone doniczkami z kwitnącymi fuksjami.
Dobryszyce

Aneta i Paweł Makarewicz-Ranczo Makarewicz

Producenci żywności

Kozia Chatka: Pasja, która dojrzewała latami

Kilka kilometrów dalej rytm jest podobny, choć historia inna. Ewa Kluza z mężem i synami zamieszkała w Chrzanowicach kilka lat temu. Na start były tylko stare zabudowania i zwierzęta: owca i baran.

Decyzja przyszła stopniowo. Najpierw kilka owiec. Potem pierwsze kozy – każda z imieniem, każda z charakterem. Pasja nie wybuchła. Dojrzewała. Krok po kroku, bez pośpiechu, ale z żelazną konsekwencją.

Zobacz te miejsca

Butelki z kozim mlekiem na słomie oraz taca z różnymi serami, prezentowane na pastwisku w obecności trzech kóz.
Gomunice

Ewa Kluza "Kozia Chatka"

Producenci żywności

Zdrowie zamknięte w serze

Sercem Koziej Chatki są kozy anglonubijskie. Ich mleko jest aksamitne, lekkostrawne, dobrze tolerowane przez organizm. Na miejscu powstają sery podpuszczkowe – klasyczne, z ziołami, z pieprzem. Do tego świeże mleko i serwatka. Produkty, których próżno szukać w marketach. Nie tylko smakują. Mają właściwości, o których zapomnieliśmy.

Ewa łączy gospodarstwo z działaniem społecznym. Jako radna i lokalna aktywistka pokazuje, że zagroda i sala sesyjna to nie dwa światy. To jedno życie, w którym praca u podstaw przenika się z wpływem na otoczenie.

‍

Co je łączy?

Ranczo Makarewicz i Kozia Chatka są różne. Inny produkt, inny start, inna energia. Łączy je autentyczność. Nie powstały z kalkulacji trendów. Wyrastają z potrzeby życia po swojemu. I może właśnie dlatego tak mocno się bronią.

To opowieść o kobietach, które nie budują marek „obok życia”. Budują je w samym środku – w błocie na kaloszach, w relacjach z sąsiadami, w codzienności, która nie ma filtrów.

I to jest ich siła.

Prawdziwa. Namacalna. Do spróbowania.

‍

‍

Zobacz te miejsca

Wiklinowy kosz na trawie, w którym stoi butelka z napisem „Syrop z mięty”, szklany dzbanek wody ze świeżą miętą i cytryną oraz całe i przekrojone cytryny. W tle rozmyte, zielone krzewy
Dobryszyce

Aneta i Paweł Makarewicz-Ranczo Makarewicz

Producenci żywności

Dobryszyce

Aneta i Paweł Makarewicz-Ranczo Makarewicz

Producenci żywności

Różne owoce jagodowe ułożone w przezroczystych, plastikowych pojemnikach na metalowej półce. Widoczne są maliny, jeżyny, borówki oraz czerwone porzeczki, otoczone doniczkami z kwitnącymi fuksjami.
Dobryszyce

Aneta i Paweł Makarewicz-Ranczo Makarewicz

Producenci żywności

Butelki z kozim mlekiem na słomie oraz taca z różnymi serami, prezentowane na pastwisku w obecności trzech kóz.
Gomunice

Ewa Kluza "Kozia Chatka"

Producenci żywności

Zobacz także

Tropem zalewajki. Odkrywaj kulinarną mapę Powiatu Radomszczańskiego

Są takie smaki, które potrafią przenieść nas prosto do rodzinnego domu. Zapach gotowanych ziemniaków, kwaśny zakwas, majeranek i miska gorącej zupy, która najlepiej smakuje wtedy, gdy za oknem robi się chłodno. Tak właśnie smakuje zalewajka – jedna z najbardziej charakterystycznych potraw naszej części Polski.

Powrót do korzeni. Oaza natury i rzemiosła w sercu powiatu radomszczańskiego

W powiecie radomszczańskim, w gminie Dobryszyce, działa wyjątkowa przestrzeń, w której czas płynie wolniej, a codzienność wyznacza rytm natury. Fundacja Projekt Eden to miejsce stworzone z miłości do tradycji, ziół i mądrości dawnych pokoleń, które udowadnia, że ekologia i rzemiosło mogą iść w parze z nowoczesnością.