Kościoły powiatu radomszczańskiego. Mała historia regionu zapisana w murze, drewnie i ołtarzach

Sylwetka klasztoru dominikanów w Gidlach o wschodzie słońca.

Kościoły powiatu radomszczańskiego to nie tylko punkty na mapie zabytków. To miejsca, w których lokalna historia zapisała się w murze, drewnie, figurach, ołtarzach i detalach często starszych niż same świątynie.

W Dobryszycach, Gidlach, Pławnie, Gomunicach, Kodrębie i Przedborzu można zobaczyć nie tylko architekturę sakralną, ale też ślady dawnych fundatorów, pielgrzymek, wojennych losów Legionów Polskich, królewskiego miasta nad Pilicą i dzieł sztuki, które wyszły daleko poza lokalną opowieść.

To propozycja trasy dla tych, którzy lubią zwiedzać uważnie. Nie chodzi o szybkie odhaczanie kolejnych kościołów, ale o czytanie regionu przez miejsca, wokół których przez wieki skupiało się codzienne życie mieszkańców. Każda z tych świątyń otwiera inną historię: czasem duchową, czasem artystyczną, czasem społeczną, a czasem bardzo praktyczną, związaną z krajobrazem, edukacją, majątkiem, rzeką albo lokalnym jedzeniem.

Rzeźba poza czasem

Dobrym początkiem są Dobryszyce i kościół parafialny pw. św. Bartłomieja Apostoła. Na pierwszy rzut oka to spokojna świątynia z lat 1829-1830, w której można znaleźć wątki modnego wtedy klasycyzmu. Warto jednak podejść bliżej do fasady, bo jej trójkątny szczyt i cztery kolumny doryckie nadają jej niemal „porządkowy” charakter, jakby architektura miała tu uspokajać przestrzeń. Najcenniejszy ślad kryje się we wnętrzu: gotycka rzeźba św. Anny Samotrzeć z połowy XV wieku. To świetny przykład na to, że w kościołach regionu warstwy czasu nie zawsze zgadzają się z datą budowy obiektu.Świątynia jest XIX-wieczna, ale przechowuje znacznie starszą pamięć.

W okolicy warto połączyć ten punkt z dawnymzespołem majątkowym w Dobryszycach. Budynek dzisiejszego Zespołu Szkół CentrumKształcenia Rolniczego im. Władysława St. Reymonta powstał w latach 1924-1927,a park przy szkole pochodzi z początku XIX wieku. W kompleksie zachowały siętakże dwa cenne wiązy górskie, uznane za pomniki przyrody w 1987 roku. Tomiejsce dobrze pokazuje drugi nurt lokalnej historii: nie tylko sakralny, aleteż ziemiański, edukacyjny i rolniczy.

kościół parafialny pw. św. Bartłomieja Apostoła

Gidle o trzech kościołach

 Najmocniejszym punktem duchowej mapy powiatu są Gidle. To miejscowość, w której nad zabudową górują aż trzy kościoły: drewniany kościół św. Marii Magdaleny, dawny kościół kartuzów oraz najbardziej znane sanktuarium dominikanów.

Historia tego ostatniego związana jest z maleńką, dziewięciocentymetrową figurką Matki Bożej z Dzieciątkiem, która według tradycji została odnaleziona w 1516 roku na polu należącym do rodziny Gidzielskich. Dominikanie przywołują też najstarszy zapis tej tradycji, opublikowany w 1636 roku przez Jerzego Trebnica.

Zespół klasztorny dominikanów to nie tylko miejsce kultu, ale też ważny obiekt historii sztuki.Barokowy kościół zbudowano na planie krzyża łacińskiego, jako trójnawową bazylikę. We wnętrzu najważniejszym miejscem jest kaplica Matki BożejGidelskiej, oddzielona od nawy rokokową kratą.

Warto zwrócić uwagę na barokowy ołtarz z figurką, rokokowy ołtarz główny z 1796 roku, ambonę,konfesjonały, prospekt organowy, epitafia oraz cykl obrazów opowiadających historię figurki.

Ołtarz z umieszczoną centralnie cudowną figurką Matki Boskiej Gidelskiej.

Na tropie dzieł sztuki

Kilka kilometrów dalej leży Pławno, gdzie kościół pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika otwiera zupełnie inną opowieść.

Sama świątynia powstała w latach 1878-1881, ale jej największa sława wiąże się z tryptykiem z Pławna. To gotycko-renesansowe retabulum ołtarzowe (najbardziej zdobna część ołtarza), wiązane przez badaczy z kręgiem szkoły Wita Stwosza i datowane na początek XVI wieku, być może około 1514 roku.

Tryptyk przedstawia dzieje św. Stanisława ze Szczepanowa. Dziś oryginał znajduje się w Galerii Sztuki Średniowiecznej Muzeum Narodowego w Warszawie, a w pławieńskim kościele można zobaczyć jego kopię.  To jeden z tych momentów, w których lokalna historia wychodzi poza granice powiatu. Dzieło z Pławna trafiło do ogólnopolskiego obiegu historii sztuki. Dla odwiedzających to dobra zachęta, żeby zobaczyć w Pławnie nie tylko kościół, ale też miejsce, które przez wieki przechowywało dzieło rangi muzealnej.

Tryptyk z Pławna

Legioniści budują kościoły

Gomunice są z kolei przykładem, że kościół może być śladem historii wojennej, społecznej i kulturalnej jednocześnie. Budowę kościoła pw. NMP Wspomożycielki Wiernych rozpoczęto najprawdopodobniej w 1913 roku. Do wybuchu I wojny światowej udało się postawić tylko mury. W 1916 roku do dalszych prac przystąpili legioniści przebywający w Domu Uzdrowieńców Legionów Polskich. Rekonwalescenci, pod kierunkiem swojego kapelana, o. Kosmy Lenczowskiego, podjęli inicjatywę dokończenia budowy.

Kościół w Gomunicach pw. NMP Wspomożycielki Wiernych

Ta historia jest znacznie bogatsza niż zwykła wzmianka o „pomocy przy budowie”. Gminna Biblioteka Publiczna w Gomunicach podaje, że Dom Rekonwalescentów Legionów Polskich utworzono w maju 1915 roku w zaadaptowanych halach Fabryki Mebli Giętych „Wojciechów” (potem: FAMEG). Placówka była przygotowana na 700 osób, ale bywały okresy, gdy przebywało w niej nawet około 1000 rekonwalescentów.

Od lipca 1915 do września 1917 roku udzielono tam pomocy około 19 tysiącom pacjentów. Legioniści uruchomili też szkołę dla dzieci robotników, naukę dla dorosłych, bibliotekę, chór, orkiestrę, przedstawienia teatralne, a nawet pokazy filmowe. Dochody z części wydarzeń przeznaczano na wyposażenie kościoła.

Pamiątkowa tablica na ścianie kościoła w Gomunicach poświęcona przebywajacym tu Legionistom

Kościół na wzniesieniu

W Kodrębie warto zatrzymać się przy kościele pw. św. Jadwigi Śląskiej. To późnogotycka świątynia z elementami renesansowymi, wybudowana w latach 1514-1517 z fundacji rodziny Kodrębskich herbu Poraj.

Jej lokalizacja jest ciekawostką samą w sobie: ponieważ okoliczne tereny obfitują w źródła i podmokłe grunty, kościół wzniesiono na sztucznie usypanym wzniesieniu. Do najstarszych elementów należą ostrołukowe drzwi oraz późnogotyckie odrzwia z ornamentem, herbem fundatorów i datą 1517.

Przedbórz – nie tylko kościoły

Trasę warto zakończyć w Przedborzu. Kościół św. Aleksego stoi w mieście związanym z Pilicą, dawną przeprawą, królewskimi fundacjami i zamkiem Kazimierza Wielkiego. Parafia podaje, że po wielkim pożarze w 1341 roku Kazimierz Wielki odnowił Przedbórz, wzniósł zamek i dobudował do świątyni wieżę z czerwonego piaskowca. W tym samym roku parafia została przeniesiona z Policzka do Przedborza.

Sam kościół jest wielowarstwowy. Warto zwrócić uwagę na kamienną, nieotynkowaną wieżę z piaskowca, która w wyższych partiach ma formę ośmioboczną. We wnętrzu zachowały się epitafia z XIX wieku, barokowe ołtarze, polichromie z pierwszej połowy XX wieku oraz witraże.

Kościół św Aleksego w Przedborzu w zimowej szacie.

W Przedborzu warto rozszerzyć spacer poza kościół. W pobliżu są Muzeum Ludowe Ziemi Przedborskiej, rynek,ratusz miejski z lat 1838-1840, zalew, Pilica, cmentarz żydowski i pozostałości zamku Kazimierza Wielkiego. Nie zapominajmy także o kontekście kulinarnym:przedborskim kuglu. Można go spróbować np. W Sztos Mięso (w soboty) lub w Oberży.

A jeśli ktoś chce połączyć historię z przyrodą, niedaleko znajduje się Przedborski Park Krajobrazowy i Fajna Ryba, najwyższe naturalne wzniesienie województwa łódzkiego, liczące 347 m n.p.m.

Wystawa etnograficzna w Muzeum Ludowym w Przedborzu

Kościoły powiatu radomszczańskiego są więc nie tylko miejscami kultu. Są punktami dostępu do historii regionu. Dobryszyce mówią o klasycyzmie i dawnym majątku. Gidle o pielgrzymkach, baroku i naukowo opisanym sanktuarium. Pławno o dziele sztuki, które trafiło do Muzeum Narodowego. Gomunice o Legionach Polskich, edukacji i teatrze w czasie wojny. Kodrąb o gotyckim detalu, fundatorach i lokalnej pamięci. Przedbórz o królewskim mieście nad Pilicą, wielokulturowej historii i krajobrazie, który zaczyna się tuż za kościelnym wzgórzem.

zdjęcia: Marcin Borowiecki

Zobacz te miejsca

Przedbórz

Muzeum Ludowe w Przedborzu

Zabytki, kultura, sztuka

Zobacz także

Legenda o górze Chełmo i śpiących rycerzach

Ziemia radomszczańska od pokoleń skrywa opowieści, w których historia splata się z tajemnicą, a znane miejsca nabierają niezwykłego znaczenia. Wśród lasów, wzgórz, dawnych traktów i nad brzegami rzek przetrwały legendy o śpiących rycerzach, ukrytych skarbach, królewskich polowaniach i wydarzeniach, których echo do dziś pobudza wyobraźnię. To właśnie one pozwalają spojrzeć na lokalne dziedzictwo nie tylko przez pryzmat faktów, ale także emocji, pamięci i ludowej wyobraźni. Zapraszamy w podróż po legendach ziemi radomszczańskiej — pełnych magii, dawnych wierzeń i śladów minionych pokoleń.

Przybysze na gapę z dalekiej północy

Spotykamy je podczas wędrówek po polach i lasach, mijamy przy drogach, dostrzegamy w krajobrazie jako milczących świadków odległej przeszłości. Szare, czarne, czerwone, małe i całkiem duże – głazy narzutowe, zwane inaczej eratykami. To niezwykli przybysze na gapę z dalekiej północy.