Obelisk w formie głazu narzutowego z metalową tablicą stoi w miejscu nieistniejącej już leśniczówki Zacisze, w okolicach Odrowąża.
W nocy z 26 na27 grudnia 1944 w okolicy Żarek koło Częstochowy zostali zrzuceni na spadochronach członkowie brytyjskiej misji wojskowej, zwanej „operacją Freston”.
Misja składała się z 5 osób, wśród których, prócz 4 Brytyjczyków, był także cichociemny kpt. Antoni Pospieszalski ps. Łuk. Misja miała na celu rozeznanie przez wysłanników rządu brytyjskiego sił i możliwości Armii Krajowej i pełnienie funkcji łącznikowej pomiędzy Komendą Główną Armii Krajowej, a dowództwem wojsk radzieckich. Po zrzucie misja została przejęta przez dowództwo obwodu AK Częstochowa. 29 grudnia przedostali się oni pod opieką wydzielonego oddziału AK w okolice Radomska, gdzie przejął ich por. Szymon Zaremba, ps. „Jerzy” z obwodu AK Radomsko.
W Katarzynowie, w noc sylwestrową, doszło do ataku wojsk niemieckich na spędzających noc w folwarku Brytyjczyków i zabezpieczających ich polskich żołnierzy. Podczas obrony zginął kapral Janusz Urbanowicz ps. Newada .Pozostałym udało się ewakuować. W dniu 3 stycznia 1945 r. w leśniczówce Zacisze koło Odrowąża (gmina Wielgomłyny) doszło do spotkania dowódcy AK gen. Leopolda Okulickiego ps. Niedźwiadek z uczestnikami specjalnej misji „Freston”. W połowie stycznia 1945 r. członkowie misji dostali rozkaz z Londynu, że mają ujawnić się w najbliższym sowieckim dowództwie. Doszło do tego 16 stycznia, następnie zostali aresztowani przez NKWD. Przebywali w kilku więzieniach, w tym w Częstochowie, po czym zostali wywiezieni do Moskwy. Do Londynu udało im się wrócić przez Bliski Wschód 21 lutego 1945 r.
Raport z misji złożony przez jej dowódcę pułkownika Hudsona premierowi Wielkiej Brytanii nie został w żaden sposób wykorzystany w dyplomacji brytyjskiej wobec sprawy polskiej.
Obelisk upamiętniający operację „Freston”
















.webp)



.jpg)
.webp)
.webp)
.webp)
.webp)












.webp)




























.webp)







.webp)























